Tłumaczenie „express”, czy tłumaczenie „ekspres”?

1 grudnia 2019
tłumaczenia ekspres

Tłumaczenie „express”, czy tłumaczenie „ekspres”?

tłumaczenia ekspres

Po angielsku „express” po polsku np. „tłumaczenie ekspres”. Angielski „express” na pewno stracił „x” na rzecz rodzimego „ks”, lecz również ostatnie „s”. Tak się spolszczył, że stworzył nowy wyraz często i gęsto używany w potocznej wymowie.  Jeśli zaś chodzi o „tłumaczenie ekspres”, czy tłumaczenie „express” to oznacza ono nic innego jak bardzo szybkie tłumaczenie po generalnie zawyżonej cenie. Cenie której płacimy za coraz większy pośpiech. Wszyscy coraz bardziej pędzimy. Dlatego coraz częściej zdarza się, iż w wyniku nieprzewidzianych zdarzeń, potrzebujemy usług tłumaczeniowych na „już”, „wczoraj” lub „przedwczoraj”.  Zwroty  „100 stron na jutro”  to codzienna  rzeczywistość w pracy biura tłumaczeń. Większość przekładów można zaplanować, lecz zdarzają się sytuacje, w których takie zlecenie pojawia się nagle i z reguły jest ono dla Klienta „baardzo , ale to baardzo” ważne. Trzeba wówczas przysłowiowo „stanąć na głowie” i wykonać zlecenie. Takie tłumaczenie ekspres to po prostu zaangażowanie wszystkich rąk oraz umysłów do pracy, aby pomóc Klientom i zdążyć na czas.

Gdy się człowiek spieszy, to się tłumacz cieszy?

Czy aby na pewno się cieszy? Tego typu zlecenie potrafi przewrócić do góry nogami pracę całego biura, ba – nawet wywrócić życie tłumacza do góry nogami. Aktualne i bieżące projekty chwilowo lądują na półce. Tłumacze oraz koordynatorzy w pocie czoła starają skupić się na wykonaniu takiego ważnego zlecenia. Zarywanie nocy, praca w weekendy, odłożenie wszystkich czynności domowych, stres osób obsługujących zlecenie oraz tłumaczy to codzienność w pracy. Trudne jest również to, iż sam zleceniodawca często nie wie czego chce, ile stron tekstu będzie tłumaczone. Wiąże się to z różnymi, często skomplikowanymi decyzjami i procesami wewnątrz zlecającej firmy.

Czym dokładnie są te „ekspres tłumaczenia”?

Najczęściej dzielą się na dwa podstawowe rodzaje:

Tłumaczenia ekspresowe lub jak kto woli „express”. Tłumacz  wykonuje 4 do maksymalnie 8 stron w dany dzień. Do stawek bazowych za tego rodzaju tłumaczenia obowiązują dopłaty w granicach od 25% do 100%

Tłumaczenia superekspresowe lub „superexpress”. Są to przekłady wykonywane w trybie o większej objętości niż 9-12 stron na dzień. Dopłaty do stawek bazowych za te tłumaczenia wynoszą w granicach od 50%, a w kilku przypadkach nawet do 150%!

Należy nadmienić, iż terminy za tłumaczenia ekspres czy tłumaczenia superekspres, w większości przypadków, liczone są od następnego dnia roboczego.

Również w większości przypadków takie zlecenia nie podlegają żadnej gwarancji, czy rękojmi. Czasami przy dużych dokumentach pracę trzeba podzielić na zespoły tłumaczy. Pośpiech, stres i gonitwa mogą mieć w tym wypadku istotny wpływ na jakość oddawanych tekstów.

Jak zlecać tłumaczenia i jak się do takiego procesu przygotować?

Pamiętajmy, że szybkie tłumaczenia to zawsze złożony proces i warto wczuć się w niewątpliwie ciężką pracę tłumaczy.

Przyjrzyjmy się swojej organizacji pracy. Wyznaczanie terminów przygotowania dokumentacji pozwoli uniknąć dodatkowych kosztów i stresu zarówno dla Klienta jak i tłumaczy.

Planujmy i jeszcze raz planujmy. Im lepiej zorganizujemy swoją pracę i określimy wcześniej potrzeby, tym płynniej wszystko zrealizujemy.

Zastanówmy się, czy rzeczywiście potrzebujemy tłumaczenia na „wczoraj”, czy „przedwczoraj”. Być może istnieje przestrzeń na jakiś manewr, chociażby drobne przesunięcie terminu.